piątek, 4 lipca 2014

It's sooo smooth!



        wow! To już prawie miesiąc odkąd ostatni raz coś tu napisałam! To trochę szokujące, że przez cztery tygodnie miałam tak mało czasu! A działo się sporo. Obrona, CSI*, wyjazd w góry, odnowienie kontuzji i częściowy powrót stopem do domu, a teraz praca. Nie chciałabym się nad tym zbytnio rozwodzić, za dużo musiałabym pisać. 

        Jest coś, czym chciałabym się dziś.. pochwalić! Z mą młodszą, rodzona siostrą znalazłyśmy jakiś kuchenny wspólny język i od jakiegoś czasu zdrowo eksperymentujemy. Właściwie to wygląda tak, że wymyślam jakieś vege cudeńka, a ona je ocenia albo pomagamy sobie w gotowaniu/ pieczeniu/ łateva. Niektóre moje specyfiki nawet jej smakują. To napawa mnie dumą!  

        Dziś piekłyśmy razem owsiane ciacha wg banalnego przepisu znalezionego gdzieś w czeluściach internetu. Trzeba wziąć płatki owsiane, margarynę, jajka, proszek do pieczenia, sodę i cukier. D tego dowolne dodatki np. żurawina, rodzynki, nasiona, orzechy, owoce. Innymi słowy: co tylko nam się podoba. Całość mieszamy, kulamy i spłaszczamy na ciacha. Pieczemy w 200stopniach do czasu aż się zarumienią. Włala! <3



       Stworzyłyśmy też dwa smaczne dipy kanapkowe na bazie jogurtu naturalnego.  Pierwszy(żółta miseczka) składa się z musztardy, cytryny, cukru i jogurtu. Drugi to mieszanka jogurtu z przyprawami i ziołami <3



A na wieczór planujemy smoothie z mango, banana, porzeczek i może odrobiny mięty? Patrzcie jak te owoce uśmiechają się do nas! <3


1 komentarz: