Jestem komiksiarą i historie obrazkowe towarzyszą mi prawie całe życie. Każdy nowo przeczytany komiks jest dla mnie na wagę złota- nawet jeśli nie jest w mojej tematyce i nie przeczytałam go od deski do deski. Od zawsze chciałam tworzyć swój własny komiks, ale zazwyczaj brak mi było odwagi, do tego nie miałam pojęcia jak się za to zabrać, jak napisać scenariusz, co zrobić żeby regularnie rysować!
Któregoś dnia znajomy, widząc ilość moich wymyślonych postaci, zaproponował, że ułoży mi scenariusz, a ja będę spokojnie ilustrować. Pomysł był na tyle inspirujący, że zachciało mi się tworzyć- serio, miałam ogromny przypływ weny. Niesety scenariusz do dziś nie powstał, za to temat podłapał mój Luby i sam zajął się scenariuszem. Tak właśnie powstał projekt Iustinianie, który realizujemy od listopada 2014 roku, co środę i czasem w soboty. Pominę tutaj fakt, że mam wysoki lvl prokrastynacji i nierzadko rysuję na ostatnią chwilę, ale.. i tak jest dobrze, w końcu się wyrabiam :P
Dzięki Iustinianom i okazji stażowania w Domu Kultury zaczęłam współtworzyć warsztaty komiksu, które dają mi wiele radości. Zaczynaliśmy od projektowania swoich postaci, następnie uczyliśmy się jak komponować panele komiksowe, a teraz.. zajmujemy się kompletowaniem konkretnych rozdziałów! Praca idzie nam świetnie, choć towarzystwo trochę się przerzedziło. Jestem z nas dumna <3
Jeśli już mowa o naszym warsztatowym komiksie.. to glupie, ale.. 'zakochałam się' w swojej warsztatowej postaci. Zaczynam rozważać
stworzenie nowego komiksu z Felixem w roli głównej. Na razie gra
ciapowatego geniusza- nauczyciela biologii, którego eksperymenty to
ogólnie fiasko, ale nic nie stoi na przeszkodzie by użyć go do bardziej ambitnego projektu.
Z lewej strony widzicie moją propozycje okładki, a za razem całą pracę z poprzedniego wpisu. Natomiast rysunek cyfrowy po prawej stronie to zwykły art przedstawiający Felixa. ot, napad weny!
W tym momencie warto zaprosić Was na nas oficjalny fanpage, a więc.. zerkajcie do KAINO(kliknij!) :)





