Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia roślinna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia roślinna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 kwietnia 2016

~MARCHEFKOWY ZAKĄTEK~ Scrap-cooking: risotto totalnie resztkowe

     Znacie to uczucie kiedy po całym dniu pracy, szkoły, zajęć czy innych aktywności wpadacie do domu głodni jak wilk i w kredensie brak jakichkolwiek przekąsek, na dodatek w kuchni nie czeka świeżo ugotowany obiad, bo.. nie mieszkacie już z mamą? Co gorsza zerkacie do lodówki, a tam sterta produktów, półproduktów lub resztek, z których trzeba coś zrobić, a kanapki są dla lam. I CO TERAZ? Rada jest prosta. Zgarniamy to, czego mamy najmniej i kombinujemy!


     Ale jak to tak? Że niby coś z niczego? Na szybko? O co tu chodzi?


     Ano o scrap-cookingu mowa, moi drodzy. Poprzednim razem przyrządzałam kotlety pieczarkowe, tym razem pokażę Wam jak w około 20 minut przygotowałam risotto. Z pieczarkami. Pieczarek nigdy dość. NIGDY.









~SKŁADNIKI~
  • trochę pieczarek z zeszłego obiadu
  • pomidor w dowolnej ilości
  • ryż- w moim przypadku brązowy
  • resztka mixu warzywnego lub generalnie każde warzywne resztki jakie posiadacie
  • trochę oleju
  • do smaku: sos sojowy, odrobina soli lub vegety, zioła prowansalskie, pieprz lub inne według uznania


     Jak uwinąć się ze wszystkim w około 20 minut? Zaczynamy od wstawienia wody na ryż, tak więc do średniego garnka wlewamy ciecz i dodajemy do niej odrobinę oleju i soli lub vegety, kiedy zarznie wrzeć wrzucamy do niej ryż. Jest to jedyny znany mi sposób na gotowanie ryżu i działa rewelacyjnie :)
    Następnie kroimy pieczarki i wrzucamy je na rozgrzaną patelnię, dodajemy resztki warzyw i doprawiamy. Zawartość patelni mieszamy co chwila, ponieważ nie chcemy żeby cokolwiek nam sie przypaliło. Pamiętajcie, resztkom tez nalezy się uwaga :)
    Wiecie co jest w tym wszystkim najlepsze? To, że kiedy uporamy się z zawartością patelni w garnku mamy już gotowy ryż. W dodatku brudzimy naprawdę niewiele naczyń. Nie wierzycie? Sami sprawdźcie! :)




    Mam nadzieję, że zainspirowałam Was do scrap-cookingowego eksperymentowania i wiecie co? Skoro już tu jesteście... zapraszam Was na mojego FACEBOOK'A, a co. Jest tam dość kolorowo i dzieje się więcej :)




niedziela, 6 marca 2016

~MARCHEFKOWY ZAKĄTEK~ Scrap-cooking: roślinne kotlety z kaszy i pieczarki

     Odkąd mieszkam w Poznaniu i jestem odpowiedzialna za własną kuchnię moje podejście do gotowania i gospodarowania żywnością uległo zmianie. Od kiedy pamiętam nie lubiłam marnować jedzenia i zawsze starałam się wykorzystać każdy produkt do maksimum. Czerstwy chleb podrzucałam zwierzakom, wodą po pyrach podlewałam trawnik, a obierki lądowały na kompostowniku. Mieszkanie w centrum miasta nie daje takich możliwości i zmusza mnie do bardziej kreatywnego podejścia ;) 

     Dokładnie w poniedziałek postanowiliśmy z Bartkiem, że zanim wybierzemy się na większe zakupy zjemy wszystkie suche produkty w naszej kuchennej szufladzie. Zadanie wydało nam się banalne i od razu przystąpiliśmy do dzieła. Na pierwszy(i w zasadzie jedyny) rzut poszła jaglanka. Ugotowałam pełen garnek kaszy i na bieżąco wymyślałam co można z niej zrobić. W poniedziałek i wtorek zjedliśmy ją z sosem, później kilka dni służyła nam jako dodatek do tostów aż w końcu wczoraj wykorzystałam jej ostatnią porcję, która zajmowała raptem małą miseczkę. Po chwili namysłu uznałam, że będą z niej przepyszne kotlety i tak też się stało. poniżej prezentuję Wam przepis na pyszne, roślinne, scrap-cooking'owe kotleciki z dodatkiem pieczarki ❤


~SKŁADNIKI~
  • kubeczek ugotowanej kaszy
  • sos sojowy
  • mielone i parzone siemię lniane 
  • 1-2 pieczarki
  • bułka tarta 
  • olej do smażenia
  • zioła do smaku 
     Wszystkie składniki mieszamy ze sobą aż do uzyskania konsystencji pozwalającej na formowanie klopsików. Kaszowe kuleczki smażymy na patelni i gotowe! :D